Komentarz rynkowy UNIQA TFI 02.04.2026
Marcowy odczyt inflacji można uznać za pierwszą w pełni „wojenną” publikację danych. Wskaźnik CPI wzrósł do 3% rok do roku. To przyspieszenie o 0,9 pp. względem lutego. Tym samym obecny odczyt jest najwyższy od czerwca ubiegłego roku. Choć wzrost może wydawać się niepokojący, to jednak okazał się niższy od rynkowego konsensusu, który zakładał 3,3%. W praktyce więc dane można uznać za pozytywne zaskoczenie.

Głównym źródłem presji inflacyjnej pozostaje sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Ograniczenia w żegludze w rejonie Cieśniny Ormuz oraz reakcje rynków na eskalację konfliktu doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen paliw. Według GUS paliwa podrożały w marcu o 15,4% w porównaniu z lutym. W tym kontekście wzrost CPI do 3% można uznać za relatywnie łagodny.
Pozostałe składowe koszyka inflacyjnego zachowują się stabilnie. Inflacja bazowa pozostaje pod kontrolą, a ceny żywności – przynajmniej na razie – nie wykazują istotnych wzrostów. Słowo „na razie” jest tu jednak kluczowe. Wraz z przedłużaniem się konfliktu rosną obawy o presję kosztową w rolnictwie. Globalna podaż żywności gra obecnie na korzyść, ale ryzyko może pojawić się po stronie rosnących cen nawozów i kosztów produkcji rolnej. Mniejsze plony i opóźnienia w dostawach mogą z czasem przełożyć się na wyższą inflację.
Biorąc pod uwagę działania rządu na rynku paliw – w tym program CPN – inflacja powinna w tym roku utrzymywać się w pobliżu celu RPP. Jednocześnie niepewność geopolityczna sprawia, że Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie wstrzyma się z jakimikolwiek zmianami stóp procentowych. Dotyczy to zarówno wcześniej dyskutowanych obniżek do poziomu 3,5%, jak i scenariusza podwyżek, który rynek zaczął niedawno rozważać. Strategia „wait and see” wydaje się obecnie najbardziej racjonalnym podejściem.
Rynek pozostaje skrajnie rozchwiany. Ceny ropy reagują na sprzeczne komunikaty administracji amerykańskiej oraz zmieniające się sygnały dotyczące dalszego przebiegu konfliktu. Z jednej strony pojawiają się deklaracje o osiągnięciu celów operacji i możliwym wygaszaniu działań, z drugiej – informacje o potencjalnych operacjach lądowych. W tak zmiennym otoczeniu podejmowanie pochopnych decyzji – zarówno w polityce makroekonomicznej, jak i na poziomie mikro – jest obarczone sporym i niepotrzebnym ryzykiem.
Autor: Mateusz Myśliwiec, analityk rynku funduszy inwestycyjnych w UNIQA TFI.