Komentarz rynkowy UNIQA TFI 07.08.2026

Po praktycznie całym słabym lipcu końcówka miesiąca przyniosła wyraźną odwilż na światowych giełdach. Widać to doskonale po zachowaniu dwóch najważniejszych amerykańskich indeksów: szerokiego S&P 500 oraz technologicznego NASDAQ 100. Jeszcze kilka tygodni temu inwestorzy zastanawiali się, czy rynek nie wchodzi w głębszą korektę. Dziś nastroje są już zdecydowanie lepsze.

Motorem napędowym okazało się to, co na Wall Street liczy się najbardziej, czyli wyniki finansowe spółek. Szczególnie pozytywnie zaskoczyły firmy związane z sektorem nowych technologii i infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Mocne raporty Microsoftu potwierdziły, że boom na usługi chmurowe wciąż trwa, a bardzo dobre rezultaty LAM Research pokazały, że producenci sprzętu dla branży półprzewodników świetnie wpisują się w wyścig technologiczny.

Jednak samymi wynikami człowiek nie żyje. Równie ważne pozostaje tło makroekonomiczne. Ostatnie posiedzenie Rezerwy Federalnej okazało się po prostu mniej jastrzębie, niż obawiał się rynek. Inwestorzy coraz mniej wierzą w scenariusz agresywnych podwyżek stóp procentowych. To wystarczyło, aby poprawić sentyment i ponownie skierować kapitał w stronę bardziej ryzykownych aktywów.

Ale prawdziwe emocje nie rozgrywają się obecnie na giełdach. Rozgrzany do czerwoności pozostaje rynek walutowy.

Przez wiele miesięcy japońska waluta znajdowała się pod ogromną presją. Kurs USD/JPY osiągał poziomy niewidziane od początku lat 90., a słabnący jen stawał się coraz większym problemem dla władz w Tokio. W końcu doszło do interwencji. Tym razem jednak nie była to zwykła operacja Banku Japonii…

 

Notowania USD/JPY

Mieliśmy do czynienia z działaniem znacznie szerszym, obejmującym współpracę rządów Japonii i Stanów Zjednoczonych. Japonia wykorzystała mechanizm FIMA Repo Facility, czyli narzędzie Fedu umożliwiające zagranicznym instytucjom pozyskiwanie płynności bez konieczności gwałtownej wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych.

To kluczowy szczegół. W standardowym scenariuszu Bank Japonii musiałby sprzedać część amerykańskich obligacji, a następnie kupować jeny. Problem w tym, że większa podaż Treasuries oznaczałaby wzrost ich rentowności, czego Waszyngton chciał uniknąć.

Mało tego, zamiast wywoływać presję na rynku amerykańskiego długu, część działań została skierowana na parę EUR/JPY. W praktyce oznaczało to wsparcie jena przy jednoczesnym ograniczeniu wpływu na rentowności amerykańskich obligacji. Innymi słowy: pomoc dla Japonii bez naruszania własnych interesów. I trzeba przyznać, że przynajmniej krótkoterminowo operacja zadziałała.

Pytanie brzmi jednak: na jak długo?

Interwencje walutowe potrafią zmieniać sentyment, odstraszać spekulantów i ograniczać skalę krótkoterminowych ruchów. Mogą również utrudniać budowanie kolejnych pozycji carry trade. Nie rozwiązują jednak problemów strukturalnych. A te pozostają bez zmian. Nadal mamy ogromną różnicę między stopami procentowymi w USA i Japonii. Nadal występują napięcia w japońskim handlu zagranicznym. Nadal problemem pozostaje inflacja importowana, która rośnie wraz z osłabieniem waluty.

Dlatego obecne umocnienie jena może okazać się bardziej oddechem niż trwałą zmianą trendu.

Jedno jest natomiast pewne. Ostatnie dni pokazały, że gdy w grę wchodzą strategiczne interesy największych gospodarek świata, rynek walutowy przestaje być wyłącznie areną dla inwestorów. To narzędzie polityki gospodarczej. A wtedy nawet najbardziej przekonani spekulanci muszą uważać. Przeciwko nim stają nie tylko banki centralne, ale i całe państwa.

Autor: Mateusz Myśliwiec, analityk rynku funduszy inwestycyjnych w UNIQA TFI.


Informacja o ryzyku inwestycyjnym
Każda inwestycja w instrumenty finansowe obarczona jest ryzykiem inwestycyjnym, które obejmuje: ryzyko operacyjne, ryzyko rynkowe, ryzyko kredytowe, ryzyko stóp procentowych, ryzyko walutowe i ryzyko prawne. Ponadto fundusze zdefiniowanej daty (PPK) zarządzane przez UNIQA TFI S.A. nie gwarantują realizacji założonego celu inwestycyjnego. Wyniki inwestycyjne, które odnoszą się do wyników historycznych nie gwarantują osiągnięcia podobnych rezultatów w przyszłości.


Kontakt dla mediów